To sum up …
Tak się jakoś zupełnie niezaplanowanie złożyło, że poprzedni post był równo setnym i wypadł akurat w trzecią rocznicę istnienia bloga. Wynik zaiste niezbyt spektakularny, zdjęć niewiele i przeważnie o niczym, o stronie technicznej już nie wspomnę. Z drugiej strony, skoro widzę niedociągnięcia i jestem w stanie się do nich przyznać, to i tak przeważam nad ogromną większością mieszkańców sieci i jest dla mnie nadzieja. Licznik wejść wskazuje, że nie tylko ja tu bywam więc informacja na przyszłość w związku z niniejszym podsumowaniem jest następująca: w kwestii postów nic się nie zmieni. Raz na czas (mam nadzieję, że przynajmniej co miesiąc) coś się pojawi. Większość zdjęć będzie robiona telefonem bo to jedyny aparat jaki mam stale przy sobie. Z pozostałych newsów: zmieniła się nieco strona „o mnie”. Doszedł też link do profilu na facebooku oraz link do konta na runkeeper. Jeżeli ktoś chce kibicować mi w pochłanianiu kolejnych kilometrów w ramach realizowania nowej pasji, albo po prostu jest ciekaw tego gdzie w Warszawie można pobiegać to serdecznie zapraszam.
Na koniec życzę każdemu kto tu w najbliższym czasie zawita szczęśliwego nowego roku.
Byliśmy niedawno na dość dziwnej imprezie
Było dużo dymu, surowy szpinak, wino z zapałkami i neonowy krzyż.

Niby już zima, tylko coś nie widać.
W związku z powyższym – wspomnienie początku listopada.

Biurowe
Czasem, jak się człowiek zasiedzi w fabryce to ani się obejrzy jak mu minie pół roku…

Widok z jednej z naszych konferencyjnych.
Reklama dźwignią handlu
Poprzedni post już nieaktualny. Poooszło do ludzi. Niedługo foty z nowej miejscówy. Widok naprawdę jest imponujący. Może nawet jakaś parapetówka…
Niebo do wynajęcia
Tak się jakoś poskładalo, że znowu zmieniam miejsce pobytu. Co prawda nadal w obrebie stolicy, ale w innej części, tak więc zwalniam miejscówkę na Szanajcy i jest możliwość wprowadzenia się tam.
Mieszkanie ma 34 m2, jeden duży pokój, przestronna kuchnia i łazienka. Miesci się na 2 piętrze, nad przedszkolem przy ul. Józefa Szanajcy 12 (Praga Północ, przy Zoo i Moście Gdańskim) dotarcie do centrum zajmuje mniej niż 20 minut, a na dojazd nie ma wpływu trwająca budowa nowej linii metra. Okolica jest spokojna, ładna i pełna zieleni. Z okien widok na plac zabaw i duże drzewa. W pogliżu, szczególnie nad Wisłą jest dużo fajnych miejsc do siedzenia i spacerowania. Mieszkanie jasne, ciełe, umeblowane i przyzwoicie wyposażone. Brak niestety RTV, ale jest nowe AGD. Sąsiedzi są wporzo. Wynajmujący jest superwporzo. Cena ok, 1200 zł/mc + niewielkie rachunki
Więcej info pod 504 365 309







Przyrost
Wzrasta mi ilość rzeczy w mieszkaniu. Rzeczy są fajne. Sprawiają, że nie jest pusto zimno i strasznie. Najnowszą rzeczą jest fotel >fatty<, który jest absolutnie fantastyczny, uberwygodny i zalicza się, razem z hamakiem, do kategorii przedmiotów, które od dziecka chciałem mieć, ale jakoś nie mogłem. Teraz mogę i mam i jest idealnie.
Chciałbym również korzystając z okazji powitać w stolicy kolejnego Gdańszczanina, dobrego kolegę ze szkolnej ławki oraz kolegę po fachu w jednej osobie – Tomasza Maślaka. Witaj Tomku, mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Most
W ramach wieczornego spaceru celem oderwania się od nauki zawędrowałem dziś na betonową ostrogę na Wisle. Ciekawe miejsce, z niezłym widokiem, między innymi na mój ulubiony Most Gdański – najczęściej fotografowany most w Warszawie. W sezonie codziennie lecą tu sesje ślubne, czasem po kilka na raz. Plfoto też pełne jest zdjęć, dla których jest tłem. Może sam się pokuszę o sesję w tym miejscu w wolnej chwili. Gdański jest mostem 2 poziomowym, pod jezdnią są tory tramwajowe, chodnik i ścieżka rowerowa. Lubię tamtędy spacerować. Anyway, ostroga widoczna jest tylko przy stosunkowo niskim stanie wody, dlatego na >mapie < widać tylko zawirowanie nurtu w miejscu gdzie się kończy. Muszę na poważnie zająć się zwiedzaniem swojej nowej okolicy. Kolejna z rzeczy na next week.

po wakacjach
Wiem. Robię się nudny. Obiecuję, że przez dłuższy czas nie będzie już plażowych panoram z telefonu. Po prostu miejsce jest fantastyczne. O, >tu<. A ja w stolicy tęsknię za morzem i każdy powrót do domu kończy się wizytą na którejś plaży.



zostaw komentarz