Bez owijania
Sesja.
Może być tak, że do lipca pusto i nic. Może być też tak, że w ramach uciekania od nauki pojawi się 50 nowych zdjęć. Ehh…
Wróciłem właśnie z jachtu, z mazur. Taki krótki, tygodniowy rejsik na uspokojenie, na tydzień przed rozpoczęciem sesji. Póki co mam zapał, opaleniznę i energię, zobaczymy ile wytrzymam. W tym roku wrzesień jest mi wyjątkowo nie na rękę, więc w ramach automotywacji: Panie autor przestan przesiadywać na blogu i weź się do roboty! Pierwsze Porsche nie kupi się samo, a juz na pewno nie przed trzydziestką.
Zaczynam trzymać kciuki i czekać na wypełniające się pustki. Zdjęcie pierwszego Porsche pewnie niebawem.