Przyrost
Wzrasta mi ilość rzeczy w mieszkaniu. Rzeczy są fajne. Sprawiają, że nie jest pusto zimno i strasznie. Najnowszą rzeczą jest fotel >fatty<, który jest absolutnie fantastyczny, uberwygodny i zalicza się, razem z hamakiem, do kategorii przedmiotów, które od dziecka chciałem mieć, ale jakoś nie mogłem. Teraz mogę i mam i jest idealnie.
Chciałbym również korzystając z okazji powitać w stolicy kolejnego Gdańszczanina, dobrego kolegę ze szkolnej ławki oraz kolegę po fachu w jednej osobie – Tomasza Maślaka. Witaj Tomku, mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Dobra! To kiedy na niej usiąde?
A wpadaj kiedy chcesz. Wez cos do chrupania.
haah! Tak pewnie zrobie :)
Dziękuję za miłe powitanie, spodoba mi się na pewno, pytanie czy Warszawie się spodoba, bo nie zamierzam siedzieć tu bezczynnie. Bezczynnie za to bardzo chętnie rozsiądę się w pomarańczowym fotelu, jak będę miał ku temu okazję, skoro wystarczy wziąć coś do chrupania to raczej się opłaci.
Korzystając z okazji chciałbym podkreślić że jako pierwszy umieściłem komentarz na tym blogu (http://grzegorzmajewski.wordpress.com/2008/12/22/limo/ ). Podkreślam, bo fajnie jest być pierwszym, taka jest moja dewiza na nowe życie w Warszawie.
Pozdrawiam panie mecenasie, po blisko 3 latach potwierdzam, że blog jest fajny, także rock on!